Hej na początku chciałam przeprosić, że tak długo nie pojawiał się nowy rozdział ale proszę komentujcie. Mam nadzieję, że czytacie też inne moje blogi. Postaram się również napisać parę rozdziałów do przodu, żeby móc dodawać kiedy chcę. Więc tak przepraszam za wszystkie błędy jakie popełnię.
________________________________________________
Jak zeszliśmy na dół zobaczyłam moją siostrę leżącą na ziemi a nad nią był Nathan z czymś ostrym. Wiedziałam, że to może się źle skończyć ale nie przewidziałam tego dokładnie. Nie zauważyłam nawet jak Niall podbiega do chłopaka i mu przywala a jak tylko ten upadł na podłogę wszyscy sie zbiegli. Ja zaczęłam płakać a mnie przytulił Louis, a Harry podszedł do mojej siostry i wziął ją na ręce. Widziałam jak tylko idą do góry i znikli mi z pola widzenia wróciłam wzrokiem do Nathana, który był nie przytomny.
- To co teraz robimy?- zapytał Zayn.
- Trzeba zadzwonić na policję, żeby go zabrali.- powiedział jak zwykle opanowany Liam.
< Perspektywa [t.i.] >
Obudziłam się z mocnym bólem głowy, więc postanowiłam podnieść się lekko na łokciach ale jak zobaczyłam, że wszyscy śpią na ziemi od razu podniosłam się do pozycji siedzącej. Lecz zaraz pożałowałam tego, ponieważ mocno zakręciło mi sie w głowie. Pomacałam miejsce obok siebie i w końcu natrwfiłam na Harrego. Poszturchałam nim chwilę i się obudził.
- Kochanie co się dzieje?- zareagował od razu kiedy tylko mnie zobaczył.
- Głowa mnie bardzo boli i nie wiem co się dzieje.- powiedziałam a Harry stanął na równe nogi. Poszedł szybko do garderoby i wybrał jakieś ubrania dla siebie oraz dla mnie. Harry mnie ubrał i wziął na ręce. Zaniósł mnie do auta i jechaliśmy do szpitala, szczerze nie chciałam tam jechać ale pewnie i tak by się uparł. Jak tylko znaleźliśmy sie w szpitalu Harry szybko zawołał jakiegoś lekarza, który wziął mnie ze sobą na salę i robił przeróżne badania. Po chwili przyszła pielęgniarka i podała mi jakieś leki. Po nich poczułam się dość senna i bardzo szybko zasnęłam. Obudziłam się a obok mnie siedział Harry. Widziałam, że spał więc nie chciałam go budzić. Do sali wszedł lekarz i zaczął swoją gadkę. Gadał o tym, że mam odpoczywać i uważać, żeby się nie przewracać oraz uważać na swój organizm. Dowiedziałam się również, że mogę wyjść jeszcze dzisiaj ale mam brać leki, które mi lekarz przepisze. Zaczęłam budzić Hazze ale normalnie nie dało się go obudzić. Postanowiłam wsiąść go na stary sposób budzenia mojej siostry.
- Harry moi rodzice są tutaj.- powiedziałam mu do ucha a on momentalnie się obudził i zaczął rozglądać w koło, żeby tylko ich znaleźć.
- [t.i.] tutaj nikogo nie ma.- powiedział a ja zrobiłam słodziutką minkę. Harry po chwili się zorientował, że zrobiłam go w konia i tak naprawdę nikogo nie ma.
- No wiem ale musiał Cię jakoś obudzić bo normalnie się nie dało. A i możemy iść do domu.- powiedziałam a loczek wziął mnie na ręce i zaczął nieść do recepcji tam gdzie czekał na mnie lekarz. Doktor podał mi wypis jak i receptę. Od razu jak wyszliśmy z szpitala Harry pojechał do apteki i wykupił leki, które były zapisane. Jak dojechaliśmy do domu zobaczyłam, że wszyscy czegoś szukają albo może kogoś.
- Ej ludzie co się dzieje?- zapytałam rozbawiona. Jak tylko mnie zobaczyli podbiegli do mnie i zaczęli przytulać.
- Możecie nam powiedzieć gdzie byliście?- zapytała moja siostra.
- Byliśmy w szpitalu.- powiedział Harry a reszta nie mogła w to uwierzyć. Ja poszłam do góry odpoczywać tak jak kazał mi lekarz a za mną poszła moja siostra. Jak tylko znalazłyśmy się w pokoju zaczęłyśmy rozmawiać. Nawet nie pamiętam o czym bo zasnęłam. Obudziłam się jak ktoś zaczął mnie szturchać w ramię.
- Kochanie wstań na obiad.- powiedział Harry. Ja za to przewróciłam się do niego plecami bo nie chciało mi się jeść. Po chwili jednak poczułam, że unoszę się do góry. Nie wiedziałam co się dzieje więc szybko otworzyłam moje oczy i zobaczyłam Harrego z chytrym uśmieszkiem. Nawet nie kłóciłam się z nim, żeby odniósł mnie z powrotem do łóżka bo nawet tego by nie zrobił. Dopiero posadził mnie w kuchni obok siostry, która podała mi jedzenie. Jadłam na siłę bo nie chciałam im zrobić przykrości. Widziałam po ich minach, że się o mnie martwią ale nawet nie mają podstaw do tego.
- Czemu się tak na mnie patrzycie?- zapytałam lekko już zdenerwowana.
- Nie pamiętasz wczoraj jak znalazłaś się na dole ale drugi raz?- zapytała [i.t.s.]. Zdziwiłam się jej pytaniem, ponieważ wiem, że byłam tylko raz na dole ale za tym drugim to musiałam lunatykować. Za odpowiedź zaprzeczyła jej ruchem głowy.
- Dobra nie ważne jak nie pamięta to ty lepiej.- powiedział Louis. Wiedziałam, że wczoraj coś się stało tak naprawdę wiem, że śniło mi się, iż zeszłam na dół i zaatakował mnie Nathan ale nie wiem czy o to im chodziło. Na razie postanowiłam zostawić to dla siebie. Po zjedzeniu wzięłam lekki i usiadłam przed telewizorem. Po chwili dosiadł się do mnie Harry. Wiedziałam, że chce ze mną porozmawiać ale ja szybko włączyłam tv. Wiedziałam również, że będzie chciał porozmawiać ale niestety nie chciałam z nim rozmawiać bo nie chciał mi powiedzieć co takiego stało się w nocy. Postanowiłam mieć focha na jakiś czas.
- Kochanie weź się nie fochaj bo wiem co na ciebie działa.- powiedział Harry znudzony. Wiem, że zachowuję się dziecinnie ale niestety czasem trzeba być takim żeby się czegoś dowiedzieć. Oglądałam nadal jakiś serial w telewizorze ale nie pamiętam go do końca, ponieważ usnęłam. Obudzałam się rano a obok mnie spał Harry. Postanowiłam wstać i pójść zrobić sobie śniadanie ale niestety moja siostra zatrzymała mnie w połowie schodów. Wiedziałam, że teraz będę miała przesrane ale jakoś się tym nie przejmowałam.
- Gdzie ty chcesz iść?- zapytała zła.
- Zrobić sobie śniadanie, też chcesz.?- zapytałam z grzeczności. Wiedziałam, że może szybko wyjść z siebie ale jakoś daje radę. Zawszę się z nią drażniłam i najczęściej to ona się wkurzała a ja byłam spokojna.
- Nie dziękuję ale może to ja zrobię tobie? A ty pójdziesz do pokoju.- powiedziała już bardziej spokojna ale nadal nie do końca.
- Wiesz ja bym chciała sobie sama zrobić, więc nie skorzystam z twojej propozycji.- powiedziałam i szłam dalej ale w pewnym momencie poczułam jak ktoś mnie podnosi od tyłu i zwraca znów do pokoju. Zaczęłam się szarpać ale niestety ta osoba była silniejsza od mnie. Spojrzałam na moją siostrę, która stała z założonymi rękami na piersi i uśmiechała się zwycięsko.
- Było trzeba mnie posłuchać.- powiedziała i poszła tam gdzie ja chciałam iść sama. Jak dotarłam do pokoju zobaczyłam Harrego, który spał. Ta osoba mnie położyłam na łóżko i wyszła z pokoju. Mogłam go zobaczyć i nie był to żaden z chłopaków tylko jakiś ochroniarz. Wierciłam się w łóżku bo nie miałam co robić. Chciałam wyjść z pokoju ale niestety obok drzwi stał ten umięśniony koleś. Obudziłam loczka i powiedziałam mu o całej sytuacji a on tylko sie tajemniczo uśmiechnął.
- Chodź kochanie.- powiedział i podał mi rękę ale zaraz znajdowałam się w jego ramionach. On za to kopnął w drzwi dwa razy i ten koleś otworzył mu drzwi. Jak zeszłam na dół zobaczyłam....../
WAŻNE
4 KOMENTARZE = NOWY ROZDZIAŁ
sobota, 25 stycznia 2014
wtorek, 31 grudnia 2013
Sylwester
Chcę wam życzyć wszystkiego najlepszego na ten nowy rok. Dużo szczęścia, śmienia się z najmniejszej głupoty. A każdemu kto piszę imaginy o naszych chłopakach życzę dużo weny i oczywiście wszystkim directionerkom spotkania z idolami.
niedziela, 29 grudnia 2013
Rozdział 20/ Uderzył Nathana i mnie porwał tak jakby.
Zobaczyłem tam [t.i.] w objęciach tego Nathana. Ale moja dziewczyna nie była zadowolona z tego obrotu sprawy. Chciała się mu wyrwać ale niestety on był dla niej za silny. Ale też [t.i.] była jeszcze słaba. Podszedłem tam do nich postukałem tego Nathana w plecy on się odwrócił a ja mu przywaliłem i wziąłem moją ukochaną na ręce i postanowiłem, że wezmę ją do siebie. Wsadziłem ją do samochodu i odjechałem stamtąd jak najszybciej.
-Harry co ty robisz?- zapytała zdezorientowana.
-Zabieram Cię do siebie.- powiedziałem i już parkowałem na podjeździe. Wziąłem [t.i.] na ręce i wparowałem do domu. Wszyscy się na nas spojrzeli a jej siostra wpatrywała się w e mnie niepewnie.
-Harry co zrobiłeś?- zapytała zdziwiona.
-Uderzył Nathana i mnie porwał tak jakby.- odpowiedziała moja ukochana.
-Dobra weź zanieś moją siostrę do pokoju bo jest wykończona.- powiedziała [i.t.s.]. Zrobiłem tak jak mi kazała i położyłem sie obok niej.
-Jak oni cie tam wzięli?- zapytałem lekko przestraszony, że znów mi mogą zabrać.
-Przyszli po mnie do szpitala i mama z tatą wypisali mnie na ich żądanie. Wzięli mnie gdzieś a potem mój ex zaczął mnie przytulać i wtedy wszedłeś ty.- powiedziała i się do mnie przytuliła bardzo mocno. Nagle usłyszałem z dołu jakieś krzyki. A po chwili mogłem zobaczyć [i.t.s.] w drzwiach. Wiedziałem też, że [t.i.] zasnęła mi w rękach więc położyłem ją lekko do łózka i szybko zeszłem na dół.
-Gdzie jest nasza córka?- zapytała się mama dziewczyn.
-Śpi na górze i radze jej nie budzić.- powiedziałem a do mnie podszedł Nathan i uderzył prosto w nos.
-Nie mów mi co mam i mów mi gdzie jest moja dziewczyna.- powiedział zezłoszczony chłopak.
-Przykro mi ale odczep się od mojej siostry bo tylko ją ponownie skrzywdzisz.- powiedziała [i.t.s.]. A z moją ukochaną został Niall tak dla bezpieczeństwa.
-Jak ty się odzywasz do nas młoda damo.- powiedział ich tata.
-Normalnie po prostu chcę żeby moja siostra miała szczęście w życiu ale wy jej to uniemożliwiacie.- powiedziała i wtuliła się w mój bok.
-On jest jeszcze nie pełnoletnia i musi mieszkać z nami.- powiedziała mama dziewczyn.
-Tak ale j jestem i chcę sprawować nad nią odpowiedzialność. A ja się nie zgodzicie to już jakoś inaczej to załatwimy- powiedziała i założyła ręce na piersi i zrobiła taką minę jakby nie znosiła sprzeciwu.
-No dobrze może tutaj zostać ale ma zamieszkać z tobą a nie z tym chłopakiem.- powiedział ich tata a na mnie wskazał ręką. Po tych słowach wszyscy wyszli tylko został ten ex [t.i].
-Powiedz jej, że ja nigdy nie od puszę.- powiedział i chciał już mi znów przywalić ale coś go powstrzymało. Jak on wyszedł zobaczyłem za sobą chłopaków.
-To teraz przepraszam ale muszę coś załatwić.- powiedziałem i wyszedłem z domu.
< Perspektywa [t.i.] >
Obudziłam się a na łóżku zamiast Harrego siedziała moja siostra. Była ucieszona więc coś się musiało stać ale boję się zapytać.
-[i.t.s.] co się stało?- zapytałam przestraszona.
-Od dziś jesteś pod moja opieką.- powiedział zadowolona oraz się na mnie rzuciła bo jakby inaczej.
-Gdzie jest Harry?- zapytałam.
-Nie wiem musiał gdzieś wyjść i jeszcze nie wrócił. A może ty jesteś głodna albo coś?- zapytała się tak szybko, że ledwo nad nią nadążyłam.
-Nie dzięki nie jestem głodna.- powiedziałam i znów się położyłam. Leżałam tak do momentu kiedy nie zmorzył mnie sen. Obudziłam się a obok mnie spał Harry. Spojrzałam na zegarek a tam godzina 3:30. Postanowiłam zejść do kuchni zrobiłam sobie kanapki i zaczęłam je zjadać. Nagle zobaczyłam jakąś postać za oknem przestraszyłam sie i zaczęłam krzyczeć. Bardzo szybko mnie pojawił się Harry i zaczął mnie przytulać.
-Hej kochanie co się stało?- zapytał a ja tylko jeszcze bardziej się do niego przytuliłam.
-Tam ktoś był.- powiedziałam i wskazałam ręką na okno a Harry szybko wybiegł z domu. Do mnie podeszła siostra i zaczęła przytulać.
-[t.i.] tego kogoś już tam nie ma.- powiedział loczek przejął mnie od mojej siostry.
-Dobra przepraszam ja już pójdę spać.- powiedziałam i już chciałam iść ale zatrzymał mnie ręką Harry.
-Kochanie poczekaj ja już też idę.- powiedział i razem poszliśmy do pokoju ale moja siostra została jeszcze na dole.
< Perspektywa [i.t.s.] >
Zostałam jeszcze na dole i tym razem ja wyszłam na dwór i zobaczyłam tą znaną mi fryzurę. Tego kogo widziała moja siostra był to Nathan, który chyba nie odpuści. Poszłam spać nadal nie pewna o to co zrobi ten głupek, który jest nieobliczalny. Położyłam się obok Nialla i zaczęłam zasypiać ale usłyszałam z dołu jak coś się rozbija. Zaczęłam budzić blondynka, bo nie chciałam sama tam schodzić.
-Niall ktoś jest na dole.- powiedziałam i szarpałam go za ramię.
-[i.t.s] co się dzieje?- zapytał zdezorientowany.
-Ktoś jest na dole a sama boję się zejść na dół.- powiedziałam a Niall momentalnie wstał i zszedł na dół a ja za nim. Jak zeszliśmy na dół zobaczyłam moją siostrę leżącą na ziemi a nad nią był........./
__________________________________________________
Hej więc tak jak obiecałam pisze dalej to opowiadanie. Przepraszam z błędy i mam nadzieję, że będzie dużo komentarzy. Możecie podawać dalej mojego bloga.
3 KOMENTARZE = NOWY ROZDZIAŁ
-Harry co ty robisz?- zapytała zdezorientowana.
-Zabieram Cię do siebie.- powiedziałem i już parkowałem na podjeździe. Wziąłem [t.i.] na ręce i wparowałem do domu. Wszyscy się na nas spojrzeli a jej siostra wpatrywała się w e mnie niepewnie.
-Harry co zrobiłeś?- zapytała zdziwiona.
-Uderzył Nathana i mnie porwał tak jakby.- odpowiedziała moja ukochana.
-Dobra weź zanieś moją siostrę do pokoju bo jest wykończona.- powiedziała [i.t.s.]. Zrobiłem tak jak mi kazała i położyłem sie obok niej.
-Jak oni cie tam wzięli?- zapytałem lekko przestraszony, że znów mi mogą zabrać.
-Przyszli po mnie do szpitala i mama z tatą wypisali mnie na ich żądanie. Wzięli mnie gdzieś a potem mój ex zaczął mnie przytulać i wtedy wszedłeś ty.- powiedziała i się do mnie przytuliła bardzo mocno. Nagle usłyszałem z dołu jakieś krzyki. A po chwili mogłem zobaczyć [i.t.s.] w drzwiach. Wiedziałem też, że [t.i.] zasnęła mi w rękach więc położyłem ją lekko do łózka i szybko zeszłem na dół.
-Gdzie jest nasza córka?- zapytała się mama dziewczyn.
-Śpi na górze i radze jej nie budzić.- powiedziałem a do mnie podszedł Nathan i uderzył prosto w nos.
-Nie mów mi co mam i mów mi gdzie jest moja dziewczyna.- powiedział zezłoszczony chłopak.
-Przykro mi ale odczep się od mojej siostry bo tylko ją ponownie skrzywdzisz.- powiedziała [i.t.s.]. A z moją ukochaną został Niall tak dla bezpieczeństwa.
-Jak ty się odzywasz do nas młoda damo.- powiedział ich tata.
-Normalnie po prostu chcę żeby moja siostra miała szczęście w życiu ale wy jej to uniemożliwiacie.- powiedziała i wtuliła się w mój bok.
-On jest jeszcze nie pełnoletnia i musi mieszkać z nami.- powiedziała mama dziewczyn.
-Tak ale j jestem i chcę sprawować nad nią odpowiedzialność. A ja się nie zgodzicie to już jakoś inaczej to załatwimy- powiedziała i założyła ręce na piersi i zrobiła taką minę jakby nie znosiła sprzeciwu.
-No dobrze może tutaj zostać ale ma zamieszkać z tobą a nie z tym chłopakiem.- powiedział ich tata a na mnie wskazał ręką. Po tych słowach wszyscy wyszli tylko został ten ex [t.i].
-Powiedz jej, że ja nigdy nie od puszę.- powiedział i chciał już mi znów przywalić ale coś go powstrzymało. Jak on wyszedł zobaczyłem za sobą chłopaków.
-To teraz przepraszam ale muszę coś załatwić.- powiedziałem i wyszedłem z domu.
< Perspektywa [t.i.] >
Obudziłam się a na łóżku zamiast Harrego siedziała moja siostra. Była ucieszona więc coś się musiało stać ale boję się zapytać.
-[i.t.s.] co się stało?- zapytałam przestraszona.
-Od dziś jesteś pod moja opieką.- powiedział zadowolona oraz się na mnie rzuciła bo jakby inaczej.
-Gdzie jest Harry?- zapytałam.
-Nie wiem musiał gdzieś wyjść i jeszcze nie wrócił. A może ty jesteś głodna albo coś?- zapytała się tak szybko, że ledwo nad nią nadążyłam.
-Nie dzięki nie jestem głodna.- powiedziałam i znów się położyłam. Leżałam tak do momentu kiedy nie zmorzył mnie sen. Obudziłam się a obok mnie spał Harry. Spojrzałam na zegarek a tam godzina 3:30. Postanowiłam zejść do kuchni zrobiłam sobie kanapki i zaczęłam je zjadać. Nagle zobaczyłam jakąś postać za oknem przestraszyłam sie i zaczęłam krzyczeć. Bardzo szybko mnie pojawił się Harry i zaczął mnie przytulać.
-Hej kochanie co się stało?- zapytał a ja tylko jeszcze bardziej się do niego przytuliłam.
-Tam ktoś był.- powiedziałam i wskazałam ręką na okno a Harry szybko wybiegł z domu. Do mnie podeszła siostra i zaczęła przytulać.
-[t.i.] tego kogoś już tam nie ma.- powiedział loczek przejął mnie od mojej siostry.
-Dobra przepraszam ja już pójdę spać.- powiedziałam i już chciałam iść ale zatrzymał mnie ręką Harry.
-Kochanie poczekaj ja już też idę.- powiedział i razem poszliśmy do pokoju ale moja siostra została jeszcze na dole.
< Perspektywa [i.t.s.] >
Zostałam jeszcze na dole i tym razem ja wyszłam na dwór i zobaczyłam tą znaną mi fryzurę. Tego kogo widziała moja siostra był to Nathan, który chyba nie odpuści. Poszłam spać nadal nie pewna o to co zrobi ten głupek, który jest nieobliczalny. Położyłam się obok Nialla i zaczęłam zasypiać ale usłyszałam z dołu jak coś się rozbija. Zaczęłam budzić blondynka, bo nie chciałam sama tam schodzić.
-Niall ktoś jest na dole.- powiedziałam i szarpałam go za ramię.
-[i.t.s] co się dzieje?- zapytał zdezorientowany.
-Ktoś jest na dole a sama boję się zejść na dół.- powiedziałam a Niall momentalnie wstał i zszedł na dół a ja za nim. Jak zeszliśmy na dół zobaczyłam moją siostrę leżącą na ziemi a nad nią był........./
__________________________________________________
Hej więc tak jak obiecałam pisze dalej to opowiadanie. Przepraszam z błędy i mam nadzieję, że będzie dużo komentarzy. Możecie podawać dalej mojego bloga.
3 KOMENTARZE = NOWY ROZDZIAŁ
piątek, 27 grudnia 2013
Wielki powrót
Hej mam dla was niespodziankę. Znów zacznę pisać tego bloga ale macie komentować. Mam nadzieję, że będziecie mi pomagać i podsyłać pomysły na następny rozdział. Piszcie na e-maila olga9711@o2.pl piszcie wasze pomysły na pewno skorzystam z każdego. Dziękuję za uwagę i mam nadzieję, że będziecie czytać.
piątek, 22 listopada 2013
Ważne dla każdego czytelnika
Usuwam bloga. Jeśli nie zobaczę przynajmniej trzech komentarzy usuwam i nie żartuję. Proszę nawet od jakiś pięciu dni nikt nie zajrzał na bloga. Wiem, że jest nauka bo też ją mam ale pozostawienie po sobie komentarza to tylko chwila. Przykro ale naprawdę posunę się do tego żeby usunąć :(
Subskrybuj:
Posty (Atom)



